Nikt nigdzie nie wspomniał, że Centrum Zarządzania Kryzysowego zorganizowało szkolenie powodziowe dla Rad Osiedli. Mając świadomość, że jesteśmy terenem zagrożonym wykorzystaliśmy ten fakt jak najlepiej potrafiliśmy. I przetrwalibyśmy o wiele więcej
We wtorek mieliśmy już na Osobowicach pierwsze worki. W środę pojawili się ludzie z CZK i Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Obejrzeli całe wały na Osobowicach, Rędzinie i w Lesicy wysłuchując naszych uwag na temat newralgicznych miejsc, które ujawniły się podczas powodzi w 1997r. Do pracy zabrali się kosiarze których zadaniem było oczyszczenie wałów z krzewów i trawy. Działania na następny dzień zostały zaplanowane. Od czwartku na wały wkroczyła brygada Straży Pożarnej, pozostawiliśmy w ich kompetencji rozkładanie folii, a mieszkańcy napełniali worki piaskiem. DZMiUW przydzieliło nam ładowarki dzięki którym pełne worki były dowożone tam, gdzie była taka potrzeba. Tego dnia rozłożyliśmy folię od pętli tramwajowej do Szwedzkich Szańców. W piątek dotarło wojsko, okoliczni przedsiębiorcy skierowali do pomocy swoich pracowników, pojawili się wolontariusze z całego miasta, tłumnie wyszli mieszkańcy osiedla. Jako, że wody jeszcze nie było wzmacnialiśmy to co poprzedniego dnia zostało ułożone w kierunku Rędzina. Inna ekipa dalej układała folię od pętli aż za wiadukt kolejowy. Mimo zerwania łączności z CZK wiedzieliśmy co mamy robić. Straż miejska dowoziła worki i był bezpośredni kontakt z kopalnią piachu. Niczego nam nie zabrakło i wszystko działało. W sobotę kiedy nastąpiła kulminacja byliśmy gotowi na wszystko, a na pewno na więcej niż się wydarzyło. Pozostało nam czuwać i ewentualnie reagować. Problemy mieliśmy tylko nocami. Trwała ciągła gonitwa za złodziejami którzy podjeżdżali samochodami i kradli worki, które dociskały folię na koronie wału. Słyszałem później, że były w ofercie pełne worki za pieniądze. Dzięki sprawnej akcji, nawet kiedy wszystkie służby zostały przerzucone na Bartoszowice byliśmy w stanie sobie poradzić. Owszem, obficie podlały nas wody gruntowe, ale na to nie ma wpływu. Natomiast nie mieliśmy żadnych problemów z przemakaniem wału.
Bardzo Dziękuję Wszystkim, którzy tu byli!!!
R2r
28.05.2010
13:26